czyli to co w kubełek pamięci zmieciono ze stołu życia
Blog > Komentarze do wpisu

PAMIĘTNIK MOJEJ MAMY

Pmiętniki. Nieodłączny atrybut dorastających dziewcząt. Myślę sobie, że w dziewięćdziesięciu procentach przypadków nie przechodzą próby czasu. Kończą zapewne gdzieś w piwnicach albo na smietnikach razem z lalkami, maskotkami, szkolnymi zeszytami, na które nie ma miejsca, bo trzeba je zrobić na kolejne pojawiające się w życiu gadżety.

Nie docenia się ich, kiedy są świeże. Jeżeli jednak uda im się ominąć w zapomnieniu niebezpieczeństwa rozmaitych porządków, stają się tym, do czego zostały powołane. Skarbnicą pamięci.

Z dużym wzruszeniem oglądałem niedawno pamiętnik mojej mamy. Cud, że się uchował. Mamy, staruszki nie ma juz na tym świecie, a na pożółkłych kartach przewija się galeria jej przyjaciół z czasów kiedy miała piętnaście lat.

Większość wpisów pochodzi z 1950 i 1951 roku. Te wcześniejsze są jeszcze z Kleczkowa – rodzinnej wsi mojej mamy. Potem pojawia się Szczecin. Gdzieś między piętnastym a szesnastym rokiem życia opuściła rodzinny dom, by szukać lepszego życia w przyłączonym po wojnie do Polski mieście.

Niektóre wierszyki są chyba nieśmiertelne. Widywałem je jeszcze w pamiętnikach prowadzonych w latach osiemdziesiątych. Dziś byc może pisze się inaczej – bez przesadnego patosu, za to zdecydowanie bardziej kolorowo.

Na pierwszej stronie niejaka Basia wpisuje się „Czarnej Jadzi”. Ciekawe skąd to określenie? Mama miała włosy ciemne, lecz dalekie od czarnych. A może chodziło o cos zupełnie innego? Nigdy się juz nie dowiem.

Jeden z bardziej kolorowych wpisów ilustrowany jest wycietymi zapewne z jakiegos czasopisma albo okolicznościowej kartki fotografiami dziewczynek. Bardzo retro.

Potem znów Basia. Być może ta sama co na pierwszej stronie, a może inna? Jakiś portret w ołówku. Ciekawe czy to taki zwykły rysunek, czy może próba sportretowania koleżanki?

Wpis od chłopaka, już w Szczecinie:

Pamiętaj koleżanko ze szkolnej ławy

Te przyjemne chwile i zabawy

Pamietaj tych co nad nami stali wiecznie

I wołali „siadaj, niedostatecznie”

Czy jakikolwiek szesnastoletni chłopak wpisałby dziś dziewczynie coś takiego be z narażenia się na obciach na oczach całej klasy? Troche zmieniło sie jednak przez te pięćdziesiąt sześć lat.

Nieco dalej o dwa lata starsza siostra wpisuje się mamie

Ucz się Jadziu

Ucz się miła

Bo nauka to jest świat

Bez nauki człowiek zginie

Jak bez wody kwiat

Po 1951 roku nastepuje kilkanaście lat przerwy aż pojawiają się notki, które szczególnie mnie rozrzewniły.

Mój brat, wówczas w trzeciej klasie podstawówki zilustrował swój wpis Kubusiem.

Tą samą datą, 25 lutego 1968 r. jest także opatrzona moja notka. Bardzo koślawe litery, z potwornymi błędami (miałem wtedy zaledwie nieco ponad pięć lat) z niewielką korektą brata (widać dwa słowa dopisane jego charakterem pisma) to chyba najstarsza zapisana przeze mnie kartka, którą udało się dzięki pamietnikowi mamy zachować

Warto pisać pamiętniki. Lecz najważniejsze, by się ich w zawirowaniach życia nie pozbywać.

Berlin,07.01.2008; 07:00 LT

  

poniedziałek, 07 stycznia 2008, searover

Polecane wpisy

  • STASIEK

    Stanisław był jedynym synem mich dziadków. Pozostał dla mnie tjemniczą, nieznanąpostacią, która pojawiała się jedynie we wspomnieniach mojej mamy i jej sióstr.

  • KLECZKOWO W CZASACH OKUPACJI

    Po długim milczeniu, wynikającym nie tyle z braku temtaów co czasu napisanie, powracam z planem napisania kilku odcinków na temat Kleczkowa. Internet wciąż mnie

  • SYRENKA

    To był pierwszy samochód na naszym podwórku. Wcześniej jeden z sąsiadów miał motocykl. Całymi popołudniami coś przy nim grzebał rozkładając dookoła mnóstwo prze

Komentarze
2008/01/08 10:17:46
Moj przepadl w kilkunastu przeprowadzkach,wiec z nostalgia podgladam ten Twojej mamy.Do mojego wpisywali sie starsi od Ciebie i tez zdarzyl im sie "grzyp".Lawina wspomnien po kazdym Twoim wpisku(grudzien 70,list z niewoli i ten pamietnik)i z zakamarkow pamieci wylaniaja sie momenty od dawna uspione.jeszcze raz dziekuje:jestes jak czarozdiej i twoje "Okruchy" obficie mnie zywia
-
2008/01/16 00:17:18
Dziekuję Iza, za tego "czarodzieja" :)
Szkoda, że Twój pamiętnik przepadł.
Pozdrawiam serdecznie.